Noto co sądzicie o tym bez wątpienia pierwszoligowym deathmetalowym łojeniu?

Odkryłem tą kapelę niedawno, ale ich ociekająca krwią i flakami muzyka, tworzona przez ważące 500 ton riffy, szalejącą perkę i niski, cieplutki jak smażone ludzkie nerki na słodko, growl , urzekły mnie od razu

. Takie albumy jak " the Bleeding", " Tomb of multitated", " Butchered at birth" czy " bloodtshirt" poprostu miksują i rocierają mnie

, a także niemiłosiernie sodomizują mi uszy
Czy doznajecie takich samych wrażeń słuchając tej bestii z Bufflo?
